2017_04_25_rezygnuje_z_photoshopa_na_rzecz_affinity_1920px
2017_04_25_rezygnuje_z_photoshopa_na_rzecz_affinity_1920px

Rezygnuję z Photoshopa na rzecz Affinity

Po 15 latach pracy w Photoshopie powoli rozstaję się z królem bez bólu

Nigdy bym się nie spodziewał takiej wersji wydarzeń. Byłem zwolennikiem programów firmy Adobe i propagowałem nawet wersję abonamentową. Jednak parę miesięcy temu potrzebowałem opracować zdjęcie, na którym były banknoty. Photoshop powiedział: nie. Nie mogłem wyedytować zdjęcia, a mocno się śpieszyłem.

Przypomniał mi się program, który miał swoją premierę na PC: Affinity Photo. Pobrałem go, zainstalowałem wersję próbną i ku mojemu zdziwieniu szybko i sprawnie wykonałem obróbkę zdjęcia. Wiele skrótów klawiszowych było takich samych jak w Photoshopie. Niemal natychmiast zakupiłem wersję beta w promocji /obecna cena to 49,99 dolarów/.

Od tamtego czasu, czyli od 5 miesięcy, nie tknąłem Photoshopa.

Czego brakuje mi w Affinity?

Jak na razie tylko podglądu parametrów ekspozycji z danych EXIF. Poza tym niczego. Affinity czyta pliki PSD Photoshopa więc przesiadka jest bezbolesna. W październiku kończy mi się subskrypcja Photoshopa i Ligtrooma za 9,99 Euro miesięcznie i pożegnam się z firmą Adobe.

Zapytacie: 9.99 Euro to dla ciebie za dużo?

Nie. W ubiegłym roku wykupiłem cały pakiet, wszystkich programów za 49.99 Euro, ale przestałem ich używać, więc zrezygnowałem z subskrypcji. Uważam, że produkty Adobe są za drogie i niesłychanie nieintuicyjnie. Zamiast wolnego w obsłudze Adobe Premiere używam szybkiego i prostego Sony Vegas Pro. Pomimo posiadania, nie używam nieintuicyjnego Lightrooma, za to używam dużo lepszego DXO.

Zawsze uważałem, że programy Adobe są dobre i muszą być drogie, nawet droższe w Europie niż w USA. Zmieniłem jednak poglądy i przetarłem oczy po premierze Affinity. Rzeczywiście, do tej pory nie mogłem znaleźć żadnego dorównującemu Photoshopowi programu.

Nadszedł czas zmian i mogą być to chude lata dla firmy Adobe.

Każde imperium, które dąży do nadmiernej ekspansji musi kiedyś upaść. Nie przetrwało Cesarstwo Rzymskie, nie przetrwał Napoleon Bonaparte, nie przetrwa prawdopodobnie Photoshop.

Jest to pierwsza notatka dotycząca mojej rezygnacji z Photoshopa. W następnych artykułach przedstawię więcej faktów dotyczących funkcjonalności programu Affinity Photo.

Napisz komentarz, co sądzisz o programach firmy Adobe? Jakie są Twoje doświadczenia?

Ilustracja w czołówce: materiały prasowe affinity.com

Powiązane wpisy